(maj 2011)
Agnieszka Czernachowska-Mruk
Kwalifikacja na Dyrektora Klubu Betterware
- Betterware pojawił się w Twoim życiu właśnie wtedy, gdy szukałaś czegoś nowego...
- Tak, około 3 lata temu zostałam zaproszona do Klubu Betterware przez Agnieszkę Sieczkowską-Klimek, z którą znałyśmy się wcześniej z innej firmy sprzedaży bezpośredniej działającej w systemie MLM. Byłam w tamtej firmie kilka dobrych lat, doszłam do poziomu Dyrektora, ale praca przynosiła mi coraz mniej satysfakcji i zadowolenia. Wtedy Agnieszka zaproponowała mi współpracę z Betterware i pokazała katalog. Produkty bardzo mi się spodobały, uznałam je za funkcjonalne i przydatne w każdym domu: rewelacyjne środki czystości, wiele ciekawych rozwiązań, których nie znajdziemy w sklepie, i przede wszystkim przystępne ceny.
- Ale ostateczną decyzję o przystąpieniu do Betterware podjęłaś wówczas, gdy poznałaś Plan Marketingowy.
- Dostrzegłam w nim możliwości bardzo szybkiego rozwoju i zarabiania pieniędzy. Stwierdziłam, że spróbuję, skoro mam doświadczenie z MLM. Pokazałam katalog kilku znajomym, zamówiłam kilka produktów dla siebie, bo musiałam przetestować rzeczy, które miałam sprzedawać innym ludziom; zamówienie zebrało się błyskawicznie.
Wiedziałam, że bardzo bogata oferta produktów w katalogu, ich różnorodność oraz niskie ceny będą ułatwiać dotarcie do klientów.
- Od początku nastawiałaś się na budowę grupy?
- Od razu zobaczyłam, że firma Betterware oprócz możliwości czerpania zysków ze sprzedaży daje ogromną szansę rozwoju i zarabiania pieniędzy dzięki najlepszemu na polskim rynku Planowi Marketingowemu, który pozwala osiągać nieograniczone, pasywne dochody. Ja nigdy nie pracowałam na etacie. Najpierw prowadziliśmy z mężem własną firmę, która pozwoliła nam żyć na przyzwoitym poziomie, ale przez te kilka lat prowadzenia tradycyjnego biznesu nie byliśmy ani razu na urlopie. Po kilku latach sklep przestał przynosić zyski, więc trzeba było z niego zrezygnować i znaleźć inny pomysł na życie.
Właśnie wtedy zaproponowano mi współpracę z firmą sprzedającą kosmetyki. To tam uzmysłowiłam sobie, że marketing sieciowy jest sposobem na zmianę i poprawę stylu życia, jedynym na świecie niewymagającym wkładu finansowego, a dającym ogromne możliwości rozwoju. Kiedy poznałam Plan Marketingowy Betterware, postanowiłam zająć się tym, co uznałam za łatwe, proste i przyjemne: najprostszy biznes na świecie, czyli MLM.
- Rzeczywiście okazał się tak prosty?
- Po dwóch miesiącach współpracy byłam już na poziomie Lidera. Bardzo dużą rolę na mojej drodze w Betterware odegrała i nadal odgrywa Agnieszka Sieczkowska-Klimek, moja sponsorka, na którą mogłam zawsze liczyć, od której mogłam uczyć się tej pracy na nowo, korzystać z jej wiedzy i doświadczenia. Nie od razu było kolorowo, były wzloty i upadki. Od Agnieszki zawsze otrzymuję wsparcie i dobre słowo. Teraz wiem, że każda porażka przybliża nas do sukcesu.
Po kolejnych trzech miesiącach systematycznej pracy osiągnęłam kolejny poziom w Planie Marketingowym Betterware: Starszego Menagera. Systematyczna praca, pozytywne nastawienie i wiara w ludzi pozwoliły mi na realizacje celów i marzeń.
- Jaki moment wspominasz jako kluczowy dla swojej kariery?
- Gdy w 2009 roku zakwalifikowałam się na konferencję zagraniczną do Egiptu, było to dla mnie ogromne wyróżnienie. Po pierwsze dlatego, że była to pierwsza konferencja firmowa i nie wyobrażałam sobie, żeby na nią nie pojechać, a po drugie dlatego, że w poprzedniej firmie nigdy mi się to nie udało.
Udział w konferencji był cudownym przeżyciem. Możliwość poznania innej kultury, jej wspaniałych zabytków, piramidy, Kair, gorące słońce, morze, hotel pięciogwiazdkowy. Jak w bajce! Poznałam tam również ludzi z innych struktur, z którymi mogliśmy wymienić się doświadczeniami. W 2010 roku pojechałam na następną konferencję zagraniczną do Maroka. Teraz, w maju, jadę na kolejną, tym razem na Cypr, ale już nie sama, tylko razem z Jolą Kubicą, jedną ze Starszych Menagerek z mojej struktury.
- A jakie momenty w tym biznesie są najprzyjemniejsze, oprócz udziału w konferencjach?
- Bardzo cieszą mnie chwile, gdy ludzie, z którymi współpracuję, osiągają nowe tytuły. Bo w tym biznesie, jeśli rozwijają się Twoi ludzie, to rozwijasz się Ty. Cała praca polega na tym, żeby Twoi ludzie osiągali jak największe sukcesy, bo to oni są motorem napędowym tego biznesu. Życzę wszystkim Przedstawicielom w mojej strukturze, by na kolejnych konferencjach było nas coraz więcej.
- Co mówisz ludziom zainteresowanym podjęciem współpracy?
- Mówię, że nasz Plan Marketingowy jest przejrzysty i sprawiedliwy. Każdy może spróbować, niezależnie od wieku, płci, wykształcenia czy doświadczenia, bo wszyscy mają równe szanse. Sam jesteś swoim szefem, musisz wymagać tylko od siebie. Sam narzucasz sobie tempo pracy, sam decydujesz, kiedy i z kim pracujesz. Sam wypracowujesz sobie podwyżki. MLM jest dla każdego, trzeba tylko chcieć, wierzyć w to, co się robi i po co się to robi.
Biznes w Betterware jest dla ludzi, którzy chcą mieć pieniądze i czas na realizację swoich celów i marzeń.
- A jakie Ty masz cele na najbliższą przyszłość?
- W tej chwili jestem na poziomie Dyrektora w trakcie kwalifikacji, co oznacza, że mam czterech Liderów pod sobą, niektórzy z nich są już Menagerami i Starszymi Menagerami; zapewne w niedługim czasie będą osiągać następne tytuły. Moim celem na przyszłość jest oczywiście promowanie następnych grup liderskich (kolejne dwie grupy powoli już się budują). Dążę do tego, by mieć ich dwanaście i być kolejną osobą, która dostanie samochód w prezencie od Betterware. To cel długoterminowy, mam spisane wszystkie swoje cele: te związane z firmą i te prywatne. Poziom Dyrektora daje już stabilizację finansową, dzięki czemu mogłam pozwolić sobie na realizację jednego z moich życiowych marzeń, czyli zakup domu. Jesteśmy z mężem i córką w trakcie remontu. Myślę, że jak wrócę z konferencji na Cyprze po zasłużonym odpoczynku, będziemy mogli się już przeprowadzić.
- Jakie inne korzyści, poza czysto finansowymi, daje Ci praca w Betterware?
- To najlepsze, co mnie w życiu spotkało. Praca stała się przyjemnością; dziś nie wyobrażam sobie innego zajęcia. Dzięki Betterware spotkałam wiele ciekawych osób, od których dużo się nauczyłam i które zawsze przekazują nie tylko swoją wiedzę, ale również masę pozytywnej energii. Poznałam ludzi, z którymi bardzo mocno się zaprzyjaźniłam; nasze kontakty nie kończą się tylko na polu biznesowym.
Dziękuję Dyrekcji Betterware: Michałowi Mierzwińskiemu oraz Renacie Frączkiewicz-Krzal za to, że wprowadzili na polski rynek firmę dającą tak ogromne możliwości, że stworzyli w niej wspaniałą atmosferę, w której czujemy się świetnie. Dziękuję mojej sponsorce, Agnieszce Sieczkowskiej-Klimek za cierpliwość, za to, że zawsze mnie wysłucha, kiedy mam ciężkie chwile, za wsparcie i pomoc. Dziękuję moim Liderkom, Joli Kubicy, Anecie Rydz za dobre nastawienie i entuzjazm oraz wszystkim moim Przedstawicielom za to, że jesteście. Dziękuję Magdzie Szewczuk za pomoc oraz za możliwość uczestniczenia we wszystkich szkoleniach, które organizuje. Zapraszam do współpracy każdego, kto chce odmienić swoje życie! Mnie się udało.
Przeczytaj również wcześniejsze wywiady z naszymi liderami:
Magdalena Szewczuk (grudzień 2009)
Agnieszka Sieczkowska-Klimek (styczeń 2010)
Elżbieta Gawron (luty 2010)
Beata Jańta (marzec 2010)
Urszula Nykiel (kwiecień 2010)
Krystyna Domisiewicz (czerwiec 2010)
Katarzyna Szewczuk (lipiec 2010)
Ryszard Rychlik (sierpień 2010)
Anastazja Dądela (wrzesień 2010)
Daria Hołubowicz (październik 2010)
Barbara Chmiel (listopad 2010)
Cecylia Malinowska (grudzień 2010)
Danuta Ciężka (styczeń 2011)
Agnieszka Sibik (luty 2011)
Grażyna Stuber (marzec 2011)
Izabela Florek (kwiecień 2011)
Agnieszka Czernachowska-Mruk (maj 2011)
Anna Nowakowska (czerwiec 2011)
Halina Twardykus (lipiec 2011)
Halina Kułakowska (sierpień 2011)
Krystyna Senecka (październik 2011)
Agnieszka Hołda (listopad 2011)
Klaudia Wojsyk (grudzień 2011)
Krystyna Szulc (styczeń 2012)
Dominika Kuciemba (luty 2012)
Maria Gałwa (marzec 2012)