(luty 2011)
Agnieszką Sibik
Dyrektor Klubu Betterware
- Twoja historia to najlepszy dowód na to, że współpraca z Betterware stanowi świetną propozycję dla mam wychowujących małe dzieci.
- Gdy byłam na urlopie wychowawczym po urodzeniu drugiej córeczki, Oliwki, wpadłam na pomysł, by znaleźć dodatkowe zajęcie, które podreperowałoby nasz budżet domowy. Chciałam sobie dorobić około 300 - 500 zł. Przeglądając różne strony internetowe, natrafiłam na ciekawe ogłoszenie o pracy w Betterware. Zainteresowało mnie to, że mogę pracować w dowolnych godzinach i zarabiać tyle, ile potrzebuję. Skontaktowała się ze mną Daria Hołubowicz, moja Sponsorka; byłam zaskoczona jej otwartością, życzliwością i pomocą oferowaną na każdym etapie pracy w tym biznesie.
- Czy marketing wielopoziomowy był dla Ciebie zupełną nowością?
- Na początku kompletnie nie rozumiałam, na czym polega ten biznes. Nigdy nie pracowałam w marketingu, nie miałam do czynienia ze sprzedażą bezpośrednią, nie mam też wykształcenia w tym kierunku, bo ukończyłam studia administracji samorządowej. Jednak chciałam spróbować, nauczyć się czegoś nowego. Najpierw uznałam, że będę zarabiać, gdy zacznę sprzedawać dużo produktów Betterware. Te, które otrzymałam w pierwszym zamówieniu, bardzo mi się spodobały i wiedziałam, że zainteresują moich znajomych: nowoczesne i ciekawe produkty do domu, przydatne każdej gospodyni, w atrakcyjnych cenach. Na dodatek w mojej miejscowości nikt jeszcze nie słyszał o firmie Betterware - wiedziałam, że to będzie dla mnie szansa!
- Na początku postawiłaś na sprzedaż. Jak to się stało, że zainteresowałaś się także budową biznesu?
- Moja Sponsorka uświadomiła mi, że zajmując się tylko sprzedażą, nie skorzystam z pozostałych możliwości, jakie daje plan marketingowy Betterware. Wówczas poznałam najważniejsze atuty planu: proste i sprawiedliwe zasady, możliwość szybkiego awansu i nieograniczone możliwości zarabiania pieniędzy. Postanowiłam działać! Zaczęłam dawać ogłoszenia o pracy do gazet lokalnych, w Internecie, porozwieszałam firmowe plakaty w miejscach publicznych, następnie organizowałam małe spotkania domowe oraz prezentacje, na których pokazywałam produkty, omawiałam plan marketingowy i zachęcałam do współpracy, oferując jednocześnie pomoc osobom chcącym się rozwijać. Udało się! Po 2 miesiącach pracy zostałam Liderem.
- Co utwierdziło Cię w przekonaniu, że wybrałaś właściwą drogę?
- Na pierwszym seminarium w Poznaniu, w czerwcu 2008 r., poznałam wspaniałych ludzi. Byłam zaskoczona ich motywacją i chęcią do działania, by zdobywać kolejne awanse. Tutaj panowała przyjaźń, a nie zazdrość; każdy wymieniał się swoimi doświadczeniami. Gdy usłyszałam o kwalifikacji na bal firmowy oraz na konferencję międzynarodową w Egipcie, postawiłam sobie cel: muszę tam pojechać, bo to jedyna szansa, aby zobaczyć egzotyczny kraj! We wrześniu 2008 r. awansowałam na Menadżera. W październiku 2008 r. razem z mężem otrzymaliśmy zaproszenie na firmowy bal w pięknym hotelu Venecia Palace. Dopiero tutaj zobaczyłam, jaki jest świat Betterware: doskonała zabawa, doborowe towarzystwo, wspaniała Dyrekcja, ciekawe wyróżnienia i nagrody. Patrząc na osoby schodzące po schodach na scenę, na której odbierały gratulacje i nagrody za zdobycie tytułów dyrektorskich, zrozumiałam, że warto pracować i walczyć o tytuł. Chciałam poczuć się doceniona i wyróżniona, chciałam poczuć satysfakcję z tego, co robię. W listopadzie 2008 r. awansowałam na Starszego Menadżera, a w styczniu 2009 r. otrzymałam najlepszą niespodziankę - zaproszenie na wycieczkę do Egiptu. To była najwspanialsza nagroda, byłam naprawdę szczęśliwa, że udało mi się zrealizować swój cel. Pracując w banku przez 9 lat, nigdy nie otrzymałam takiego wyróżnienia za wyniki pracy.
- Tytuł Dyrektora zdobyłaś w niecałe półtora roku.
- Jestem z tego bardzo dumna! Na moim przykładzie widać, że w tym biznesie każdy ma szansę, każdy może spróbować, każdy może się nauczyć. Plan marketingowy jest prosty i łatwy w realizacji, wymaga tylko chęci do pracy, zaangażowania i systematyczności. Trzeba być wytrwałym i konsekwentnie dążyć do celu. Człowiek, który naprawdę wyznaczy sobie cel i dąży do jego realizacji, jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody. Jedyne, co trzeba zrobić, to zająć miejsce w kolejce sukcesu i nie dać się z niej wypchnąć. Cenię to, że do wszystkiego dochodziłam własną pracą, z pomocą moich Przedstawicieli. Jak powiedział Wiliam Szekspir: "Są tacy, którzy rodzą się wielcy, i tacy, którzy wielkość zdobyli". Już za parę miesięcy 40 najlepszych Przedstawicieli wybiera się na konferencję na Cypr. Bardzo się cieszę, bo w tym roku razem ze mną poleci tam Monika Larek, moja Przedstawicielka z tytułem Starszego Menadżera.
- Co najbardziej podoba Ci się we współpracy z Betterware?
- Praca w Betterware to najlepszy pomysł na życie, daje mnóstwo satysfakcji. To moja przyszłość, tutaj czuję się szczęśliwa, mam wielu przyjaciół. Największą satysfakcję sprawia mi fakt, że osoby, które zaprosiłam do Betterware, czerpią z tego taką samą przyjemność jak ja. Cenna jest elastyczność czasu pracy; sami decydujemy, kiedy i ile pracujemy. Betterware daje wiele możliwości, przede wszystkim szansę rozwoju. Jeśli chcesz osiągnąć sukces, korzystaj ze wszystkich szkoleń, prowadzonych w profesjonalny sposób z nutką miłej zabawy. Dowiesz się, w jaki sposób rozwijać i budować swoje grupy liderskie, poznasz dokładnie atuty planu marketingowego, nauczysz się "polować" na Lidera, kształtować relacje interpersonalne, prowadzić spotkania firmowe i prezentacje produktów. Pamiętam motto ze szkolenia: "Aby więcej zarabiać, muszę się więcej nauczyć". Korzystam ze szkoleń, traktuję każde spotkanie i prezentację jak trening, bo wiem, że trening czyni mistrza. Pracując już ponad dwa lata w tym systemie, z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie nudziło mi się nawet przez 5 minut. Ciągle nowe doświadczenia, nowe wyzwania, ciągle spotykam nowych fantastycznych ludzi, którzy chcą rozwijać się w Betterware. Tutaj możemy osiągnąć wszystko, o czym marzymy, bo zależy to tylko i wyłącznie od nas samych, od naszego zaangażowania i wytrwałości. Kluczem do sukcesu jest skoncentrowanie umysłu na tym, czego pragniemy, nie na tym, czego się boimy. Moja rada: musisz nauczyć się planować swój sukces w Betterware. Weź kartkę, długopis i zapisz swój cel, a następnie zacznij go systematycznie realizować. "Cel to nic innego, jak marzenie z terminem realizacji. Do sukcesu nie ma żadnej windy. Trzeba iść po schodach". Cieszę się, że jestem Przedstawicielem Betterware, że mogę wspinać się po szczeblach kariery i realizować plan marketingowy, bo dzięki temu mogę spełnić swoje marzenia. Najwspanialsze w tym biznesie jest to, że mogę pomóc innym osobom realizować ich marzenia. Mój sukces zależy od sukcesów innych - uwielbiam to!
- Czym kierujesz się w pracy?
- Moje motto brzmi: "Słabi widzą przeszkody. Silni widzą jedynie cel. A ci najlepsi widzą przeszkody i dążą do celu." Są trzy grupy Przedstawicieli: jedni są stałymi klientami i oszczędzają na zakupach, inni są dobrymi sprzedawcami i zarabiają lub dorabiają sobie do pensji na marży, ostatnia grupa to Liderzy, którzy chcą na poważnie osiągnąć sukces w Betterware i realizują plan marketingowy. Doceniam pracę każdego Przedstawiciela, ale skupiam swoją uwagę na tej ostatniej grupie. Cieszę się, gdy nawiązuję współpracę z nowym Przedstawicielem, pokazuję mu drogę do sukcesu, poświęcam czas, oferuję pomoc i wsparcie. Jeśli chce się rozwijać, zaczynamy razem pracować tak, by uzyskał pierwszy i ważny tytuł: tytuł Lidera. Bo od Lidera kariera się zaczyna! Ja mam obecnie 5 grup liderskich i planuję uzyskać tytuł Starszego Dyrektora do końca kwietnia 2011 r. Chciałabym podziękować całej Dyrekcji za możliwość współpracy z firmą, za wspaniały plan marketingowy, za ich serdeczność; mojej Sponsorce Darii Hołubowicz - za wsparcie i motywację, za energię do zdobywania kolejnych tytułów, mężowi - za wiarę we mnie i pomoc, nieraz musiał zostać z naszymi dwiema córeczkami i całym domem na głowie, kiedy ja jechałam na spotkania. Dziękuję wszystkim moim Przedstawicielom, Liderom, Menadżerom, Starszym Menadżerom za ich pracowitość i zaangażowanie. Życzę Wam samych sukcesów!
Przeczytaj również wcześniejsze wywiady z naszymi liderami:
Magdalena Szewczuk (grudzień 2009)
Agnieszka Sieczkowska-Klimek (styczeń 2010)
Elżbieta Gawron (luty 2010)
Beata Jańta (marzec 2010)
Urszula Nykiel (kwiecień 2010)
Krystyna Domisiewicz (czerwiec 2010)
Katarzyna Szewczuk (lipiec 2010)
Ryszard Rychlik (sierpień 2010)
Anastazja Dądela (wrzesień 2010)
Daria Hołubowicz (październik 2010)
Barbara Chmiel (listopad 2010)
Cecylia Malinowska (grudzień 2010)
Danuta Ciężka (styczeń 2011)
Agnieszka Sibik (luty 2011)
Grażyna Stuber (marzec 2011)
Izabela Florek (kwiecień 2011)
Agnieszka Czernachowska-Mruk (maj 2011)
Anna Nowakowska (czerwiec 2011)
Halina Twardykus (lipiec 2011)
Halina Kułakowska (sierpień 2011)
Krystyna Senecka (październik 2011)
Agnieszka Hołda (listopad 2011)
Klaudia Wojsyk (grudzień 2011)
Krystyna Szulc (styczeń 2012)
Dominika Kuciemba (luty 2012)
Maria Gałwa (marzec 2012)