(grudzień 2009)
Magdalena Szewczuk
Diamentowy Dyrektor Generalny Klubu Betterware (w trakcie kwalifikacji)
- Jak to się stało, że zainteresowałaś się marketingiem sieciowym?
- Gdy po raz pierwszy zetknęłam się z firmą sprzedaży bezpośredniej w 2002 roku, nie wiedziałam, że istnieje marketing sieciowy i że może być sposobem na inne, lepsze życie. Po prostu chciałam taniej kupować produkty. Przez pierwszy rok byłam klientką i polecałam produkty koleżankom w szkole. Pewnego razu zaproszono mnie na seminarium firmowe - tam zobaczyłam młode dziewczyny na poziomach dyrektorskich, lubiące swoją pracę i zarabiające konkretne pieniądze. Wtedy pomyślałam, że ja też tak chcę; przecież nie mam nic do stracenia. Zawsze chciałam prowadzić własną firmę, decydować o swoim życiu, nie mieć szefa i monotonnej pracy na etacie. Jednak nie miałam pomysłu i oczywiście pieniędzy na własny biznes. Dlatego postanowiłam uwierzyć w te kółeczka rysowane na tablicy i spróbować.
- Czy od początku wiedziałaś, jak najlepiej wykorzystywać możliwości oferowane przez marketing sieciowy?
- Tego biznesu uczyłam się od podstaw, odnosząc sukcesy i porażki. W międzyczasie zdałam maturę, wybrałam studia - ku zdziwieniu rodziny i znajomych nie był to marketing i zarządzanie, lecz pedagogika opiekuńcza z promocją zdrowia. Studia nie były dla mnie celem zawodowym, bo swoją przyszłość wiązałam już wtedy z marketingiem sieciowym, a raczej poszerzeniem horyzontów. Miałam świadomość, że to, jak wygląda moje życie, zależy tylko ode mnie, i postanowiłam to wykorzystać. Trzeba lidera, by wychować lidera, dlatego zaczęłam od siebie. Zawsze uczestniczę w szkoleniach, chętnie czytam książki, cały czas się uczę. Od moich kompetencji zależy mój sukces. Chcąc być prawdziwym liderem, muszę być przykładem dla innych.
- Jak dzisiaj wygląda Twoja praca?
- Od ponad dwóch lat współpracuję z angielską firmą Betterware. Decyzja o podjęciu współpracy z Betterware jest jedną z najlepszych w moim życiu. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że plan marketingowy Betterware jest najbardziej efektywnym, najszybciej działającym i najłatwiejszym planem na polskim rynku. Sama jestem tego przykładem, ponieważ w tej chwili mam 16 Grup Liderskich i jestem w trakcie kwalifikacji na Złotego Dyrektora Generalnego - to obecnie najwyższy tytuł w Polsce. Już teraz planuję zdobyć kolejny tytuł: Szafirowego Dyrektora Generalnego. Rozpoczynając współpracę z Betterware, marzyłam o tym, by jako pierwsza przejść przez wszystkie szczeble planu marketingowego, by mieć wokół siebie wspaniałych Liderów, cieszyć się niezależnością finansową i spełniać także swoje osobiste marzenia. Wymarzyłam sobie własne, duże mieszkanie i już wkrótce się do niego wprowadzę, właśnie je urządzam. Na trzydzieste urodziny chcę otworzyć Spa wraz z centrum konferencyjno-szkoleniowym dla moich Przedstawicieli Betterware.
- Jak brzmi Twój przepis na sukces?
- Systematyczna praca, pozytywne nastawienie i wiara w ludzi. W tej chwili moja praca wiąże się z wyjazdami, bo mam Liderów w całej Polsce i cały czas ich szukam. Lubię organizować większe spotkania, ale czasami wsiadam w samochód i jadę kilkaset kilometrów na spotkanie z jedną osobą, bo intuicja mi mówi, że będzie to Lider. Buduję grupę wszerz i w głąb, by zapewnić sobie stabilność biznesu. Jadąc na spotkanie, nie zastanawiam się, czy to mój pierwszy, czy piąty poziom, jadę pomóc kolejnej osobie coś zmienić, pokazać zalety naszego biznesu, dać szansę na spełnienie marzeń. Moja sieć Liderów i Przedstawicieli liczy dzisiaj parę tysięcy osób i liczba ta cały czas rośnie. Staram się znać wszystkich Liderów w mojej grupie. Przyznam, że robi się to coraz trudniejsze, ale dzięki szkoleniom wyjazdowym, organizowanym przeze mnie lub Betterware, jest to możliwe.
- Co, Twoim zdaniem, decyduje o tym, że Betterware odnosi sukcesy?
- Uważam, że o sukcesie firmy MLM decyduje plan marketingowy, czyli dobry system wynagradzania, produkt i ludzie. I mam tu na myśli nie tylko ambitnych Liderów i Przedstawicieli tworzących moją sieć, ale także ludzi reprezentujących firmę.
Od siedmiu lat zajmuję się marketingiem sieciowym i wiem, że MLM jest szansą dla każdego. Nieważne, ile masz lat, co robisz w tej chwili, czy masz doświadczenie w biznesie, czy nie. Ważne, że chcesz coś zmienić, masz marzenia i pragniesz je spełnić. Bardzo wierzę w pozytywne nastawienie i jestem optymistką. Często ludzie pytają: "Magdo, skąd bierzesz Liderów?". A ja odpowiadam, że sami do mnie przychodzą, bo ja po prostu na nich czekam. Zawsze planuję, bo wiem, że sukces trzeba zaplanować. Jeśli spotykam osobę, która chce ze mną pracować na poważnie, to w ogóle nie przywiązuję wagi do tego, czy ma doświadczenie. Ja wiem, co i jak trzeba zrobić, by odniosła swój pierwszy sukces, a potem kolejne. Zawsze powtarzam, że dzisiaj moja praca polega na promowaniu Liderów, Menadżerów i Dyrektorów.
Przeczytaj również wcześniejsze wywiady z naszymi liderami:
Magdalena Szewczuk (grudzień 2009)
Agnieszka Sieczkowska-Klimek (styczeń 2010)
Elżbieta Gawron (luty 2010)
Beata Jańta (marzec 2010)
Urszula Nykiel (kwiecień 2010)
Krystyna Domisiewicz (czerwiec 2010)
Katarzyna Szewczuk (lipiec 2010)
Ryszard Rychlik (sierpień 2010)
Anastazja Dądela (wrzesień 2010)
Daria Hołubowicz (październik 2010)
Barbara Chmiel (listopad 2010)
Cecylia Malinowska (grudzień 2010)
Danuta Ciężka (styczeń 2011)
Agnieszka Sibik (luty 2011)
Grażyna Stuber (marzec 2011)
Izabela Florek (kwiecień 2011)
Agnieszka Czernachowska-Mruk (maj 2011)
Anna Nowakowska (czerwiec 2011)
Halina Twardykus (lipiec 2011)
Halina Kułakowska (sierpień 2011)
Krystyna Senecka (październik 2011)
Agnieszka Hołda (listopad 2011)
Klaudia Wojsyk (grudzień 2011)
Krystyna Szulc (styczeń 2012)
Dominika Kuciemba (luty 2012)
Maria Gałwa (marzec 2012)